dnd, d&d dungeons and dragons
 
Antyk Radio
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona Główna ˇ Artykuły ˇ Download ˇ Forum ˇ Linki ˇ Kategorie Newsów ˇ Witamy w świecie Retro Audio ˇ Renowacja Krok po Kroku
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Download
FAQ
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Galeria
Szukaj
Renowacja Krok po Kroku
OFERTA
Crosley Radio model. 11-123U (Dashboard)
Zenith Transoceanic 8G005Y z 1948 roku.
DAF 1011 Vintage Tube Röhrenradio
Atwater Kent Model 46
Mantola 5Z
Mantola 5Z Czarna
Motorola Model 56H
Radionette Kurer
Stewart Warner
Tesla Talisman model 308 U
Zenith Transoceanic Model B600
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Translations
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Tak Było Kiedyś
http://gosc.pl/files/11/11/21/906676_gn11s60a_34.jpg
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Artykuły: RENOWACJA RADIA KROK PO KROKU – Crosley 1934
KROK PO KROKU

 

Renowacja Radia Crosley 167

Strona główna
Oferta


Crosley 168

Jest rok 1920, Dżentelmen o imieniu Powel Crosley postanawia kupić radio – ma to być prezent dla syna z okazji jego urodzin. Odstrasza go cena $130 i postanawia, że sam zaprojektuje i zbuduje mu radio. Tak zaczyna się długa historia Crosley Radio Corporation, która trwa do dziś.

1934 CROSLEY „DUAL FIVER” MODEL 167

Co najmniej 10 lat temu miałem okazję odkupić tego Crosleyaod znajomego kolekcjonera. Zdecydowałem się na jego kupno, tylko, dlatego że jest Crosley 167„Katedralka” z 1933/34 roku raczej rzadki model, który nie pokazuje się za często nawet w tak opłakanym stanie.



Były trzy wersje tego modelu Cathedral, Tombstone i Sheraton. Na dodatek dwie wersje chassis ta wcześniejsza z układem lamp 58,58,57,2A5,80 a w późniejszej 2A5 output zamieniona była na 42. Przypuszczam, że powodem tych dziwnych zmian była przede wszystkim walka o przetrwanie firmy, bo okres lat 1933/34 był bardzo trudnym okresem gospodarczym. Jak widać gdzieś około lat latach 70-tych ktoś zdecydował się na „odnowienie obudowy” Swoim domowym sposobem z pomocą białej farby i pędzla – ohyda! No, ale radio było wtedy modne i na czasie. Wbrew pozorom w tym przypadku jest to pozytywne. Dlaczego? bo z doświadczenia wiem, że często nałożona farba na politurę staje się pewną formą osłony dla oryginalnej politury i forniru. Jedno spojrzenie na chassis utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie będzie to szybka i łatwa renowacja.

Postanowiłem nie zawracać sobie w tej chwili głowy obudową, na pierwszym miejscu było sprawdzenie transformatora zasilania „Power Transformer „ (Tutaj pozwolę sobie wszystkich bardzo przeprosić za moje częste wstawki anglojęzyczne, bowiem przyznać się muszę bez bicia, że mój zasób słów w języku polskim, jeżeli chodzi o niektóre nazwy i określenia techniczne komponentów jest raczej ograniczony) Power Transformer okazał się zdrowy jak dzwon! Chassis została wstępnie oczyszczona/odkurzona i myta używając CLR jak widać na zdjęciu brud rdza i tłuszcz zaczyna ustępować.

Głośnik został delikatnie wyczyszczony a następnie na papierową membranę głośnika zaaplikowałem specjalny środek "TheWet Look" sformułowany specjalnie do membran głośnikowych aby je wzmocnić i zabezpieczyć przed nadmierną wilgocią lub ciepłem.

Kondensor elektrolityczny jest na tyle duży, że bez problemu można go rozebrać wyczyścić środek i wmontować nowy elektrolity do środka zachowując przez to oryginalny wygląd. Często łatwiej jest odciąć oryginał i wlutować odpowiedni zamiennik pod spodem chassis, ale dla mnie wszystko zależy od tego, jakie to jest radio.

Po pierwsze, jaki to rocznik? Jak wiele ich było robione, Jakiego producenta? Crosley „Dual Fiver” 167 z 1934 roku zasługuje na starania w zachowaniu oryginalności tam gdzie to możliwe.

Przewód zasilający musiał być wymieniony na nową reprodukcję, ale udało mi się zachować oryginalną wtyczkę po dorobieniu przykrywki zabezpieczającej.

Lampy okazały się w naprawdę bardzo dobrej kondycji oprócz 80 (Rectifier) co mnie wcale nie dziwi biorąc pod uwagę elektrolityki więc musiała być wymieniona na nową. Lampy poddaje testowi na moim świetnym sprawdzonym kalibrowanym mierniku (Tube Tester), który był produkowany przez firmę Hickok dla potrzeb armii amerykańskiej. Dla zwykłej poprawy estetycznej odnowiłem napisy na podstawach lamp.

Tak też cała reszta komponentów dostała swoją dawkę czyszczenia, odrdzewiania, malowania, oliwienia i smarowania. Używając wanny ultradźwiękowej różnych sposobów, środków moc czasu, cierpliwości i poświecenia uwagi do detali mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z efektów końcowych. Następnie chassis została pokryta warstwą ochronną do metalu T-9 wspaniały produkt Zrobiony przez Boeing Aviation.

Jak już wcześniej wspominałem takie radio zasługuje na to, aby postarać się zachować oryginalność komponentów na ile to możliwe. Jeden kondensor elektrolityczny filtrujący układu zasilania 7 uf / 440V mamy już za sobą (to ta aluminiowa puszka) Następny to blok dwóch kondensorów 8uf /25v i 6uf/300v zamkniętych w jednym kartonowym opakowaniu. Po delikatnym otwarciu opakowania i usunięciu starych wnętrzności wstawiamy w ich miejsce nowe odpowiednie kondensatory. W podobny sposób traktujemy wszystkie kondensatory papierowe. Następnie sprawdzamy kondycje rezystorów i jeżeli rezystor odstępuje od swojej wartości 15-20% zostaje wymieniony.

Niestety ten staruszek nie ma dla mnie żadnej litości i to jeszcze nie koniec zabawy. Jak się okazuje on/off wyłącznik jest niesprawny – jest on częścią potencjometru mocy. Postanowiłem spróbować go naprawić i w tym momencie mój wierny „Dremel” okazał się niezbędny. Po otwarciu okazało się, że pęknięta jest mała sprężynka. Pogrzebałem troszkę w moim pudle ze skarbami i znalazłem resztki podobnego wyłącznika z identyczną sprężyną, którą udało się bez problemu wymienić.

Obudowa wyłącznika połączona jest z obudową potencjometru za pomocą małych rurkowych nitów, znaleźć identyczne było by prawie niemożliwe ale wystarczyło nawiercić głębiej otwory wpustowe w obudowie bakelitowej i mogłem użyć te same nity bez problemu.

Mała polerka, pryśnięcie produktem ProGold firmy DeoxIT dla poprawy jakości kontaktu i problem jest rozwiązany.

Kto by pomyślał ze przybory do czyszczenia firearms okażą się tak przydatne (czyszczenie nakładek kontaktowych końcówek lamp)


Krótkie podłączenie do generatora częstotliwości, dostrojenie, aby uzyskać wymaganą czułość i selektywność ? (selectivity i sensitivity)


Do tego jak widać na zdjęciu, przebudowa kondensatorów pozwoliła na zachowanie oryginalnego wyglądu całego serca chassis.


Czas zająć się obudową i w pierwszej kolejności należy wzmocnić Wszystkie słabe czy rozklejone punkty forniru czy punktów połączenia Części obudowy.

Następnie zabawa z ściąganiem starej powłoki. Używam do tego Citristrip Stripping Gel bardzo lubię ten środek. Jest nie toksyczny, nieżrący, więc pozwala na ściągniecie powłoki zachowując w dużej mierze tak zwaną patynę, która jest efektem działającego czasu na fornir przenikając jego włókna. Czym więcej uda się zachować tej patyny tym estetycznie i autentyczniej wygląda drewno po renowacji.

Pierwsze delikatne czyszczenie papierem #240

Pierwsze nakładanie tonerów firmy Mohawk – mają chyba najlepsze profesjonalne produkty, jakie znam a bawię się przy tym już ponad dwie dekady.

Następnie szlifowanie wypełniacza papierem #260

Ponowne nakładanie tonerów.

Następny krok to nakładanie kilka warstw semi-gloss lakieru oczywiście też firmy Mohawk z szlifowaniem powierzchni pomiędzy warstwami papierem #400 Po ostatniej aplikacji szlifierka papierem #600,800 i kostką do polerowania paznokci (kiedyś przypadkiem znalazłem cały asortyment tych klocków w arsenale mojej żony :-)

No i na koniec mała polerka z użyciem pasty Novus #2 Cała sztuka polega na znalezieniu odpowiedniego balansu. Z jednej strony nadanie tej obudowie odpowiedniej głębi i połysku by móc pokazać naturalne piękno forniru biorąc pod uwagę jego przypuszczalną prezentacje, kiedy było nowe w 1934 roku na półce wystawowej, czyli nowe, świeże pełne elegancji z drugiej jednak strony nie przesadzić żeby nie nabrało wyglądu wymęczonej reprodukcji. Oczywiście to jest tylko moja skromna opinia i każdy ma prawo do własnej. Wydaje mi się, że jakaś jedna jedyna prawda oczywista w tej kwestii nie istnieje i nikt tak naprawdę nie wie i nie ma monopolu na stwierdzenie, kiedy dany proces renowacji osiąga 100% balansu a kiedy np.87%? Kiedy nie przekracza się granicy skrajności w jedną lub drugą stronę to reszta staje się subiektywna.

Czyszczenie elementów dekoracyjnych, które są częścią obudowy to prawdziwa przyjemność. Oblamówka skali wygląda naprawdę pięknie, co za wspaniały Przykład stylistyki Art Deco tak typowy dla tego okresu. Śruby montażowe głośnika miały sczerniałą już powłokę z mosiądzu a przy polerowaniu Po prostu schodziła.. W takich przypadkach sięgam po moją chemię – gotowe roztwory Do pozłacania, posrebrzania, niklowania itd.. Nie miałem roztworu z Mosiądzem Ale miałem za to 24K złoto. Po dokładnym wyczyszczeniu i pozłoceniu śruby znowu Wyglądają OK.

Najprzyjemniejszy moment to składanie wszystkiego razem. Po wypolerowaniu pokręteł wyciąłem pod nie filcowe podkładki które chronią politurę od przetarć. Następnie wycięcie i podłożenie nowych gumowych podkładek amortyzujących pod chassis, pozwoli to na ustawienie jej na prawidłowej wysokości. Do tego nowe filcowe nóżki pod obudowę.

Odpalił bez najmniejszych wahań, podłączyłem jakieś 10 metrów drutu jako antenę….. no i zagadał pięknie i czysto w języku polskim trochę hiszpańskim angielskim, chińskim i najwięcej czeskim najwięcej wieczorem przynajmniej w moim rejonie. Crosley 167 ma dwa zakresy 540-1500KC i 1500-3500KC Pozwoliłem mu pogadać 2 godziny dziennie przez 5 dni, czyli 10 godzin. Nie było żadnych niemiłych niespodzianek, ale żadnych też się nie spodziewałem.

Podsumowując cały ten projekt naprawdę uważam, że było warto, to naprawdę dość rzadki odbiornik i czuję pewną formę satysfakcji, że to mój następny pacjent po udanej reanimacji :)

Owszem nie da się ukryć, że jest to czasochłonne i momentami frustrujące kiedy nie wszystko wychodzi od razu tak jak by się chciało. Jednak, kiedy robi się coś, co się naprawdę bardzo lubi wszystko to idzie szybko w zapomnienie a ja z niecierpliwością przymierzam się do następnego projektu. Na zakończenie pozwolę sobie jeszcze przedstawić parę zdjęć W stylu KIEDYŚ I TERAZ.

Dziękuje.

 


 

 

 


Następne Czekają Zobacz Warsztat

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Aktualna Oferta

OFERTA

Aktualna Oferta

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nowy Dział
HTML Online Editor Sample

Antyki

Meble

Monety

Starocie

Kontakt

mafer@tlen.pl

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


www.antykradio.bnx.pl Zbyszek & Wojtek

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie